Kolory, które się zmieniają!

Wydawać by się mogło, że w kwestii kolorów ścian nie można wymyślić nic nowego. W końcu kolorystyka, chociaż bardzo rozbudowana, to nakłada na nas pewne ograniczenia, a poszczególne odcienie mogą różnić się od siebie zaledwie tonacja, bo w rzeczywistości nie daje silnego efektu. Od jakiegoś czasu dostępna jest bardzo innowacyjna metoda, są to farby, które same… zmieniają kolor.

Jak to możliwe?

Zazwyczaj kolory składają się z dwóch bądź trzech barwników wymieszanych ze sobą w odpowiednich proporcjach. Takie zabieg jest łatwy, ale nie daje też głębokiego efektu. Farby nowej generacji są tworzone z sześciu, siedmiu a czasami więcej kolorów. Dzięki temu każdy odcień jest bardziej nasycony, żywy a dodatkowo zmienia on swój odcień w zależności od oświetlenia. O poranku może mieć inną barwę niż wieczorem przy sztucznym świetle. Nawet wtedy, kiedy pomalowane są dwie prostopadłe do siebie ściany efekt może być bardzo różny na każdej z nich - sprawdzone to zapraszając do pomieszczenia osobę, która miała wskazać, jaki kolor ściany bardziej jej się podoba. Oczywiście nie jest to spektakularny efekt i ściana nie zmienia się z białej w czarną, ale gołym okiem widoczne są pewne różnice, zmienia się też barwa kolorów na ścianie.

Dla kogo takie rozwiązanie?

Z takiego rozwiązania na pewno ucieszą się osoby, które nie lubią monotonii w życiu i uwielbiają zmiany! Zamiana farby na takiej, które zmieniają się pod wpływem oświetlenia jest doskonałym rozwiązaniem. Ilość opcji jakie daje taka farba jest niezliczone - wystarczy zmienić żarówki w karniszach na mocniejsze aby efekt był inny. By zmienić kolor jednej ściany wystarczy przystawić do niej lampę, a żeby pokój dłużej zachowywał odcień jaki nadaje mu światło słoneczne wystarczy ściągnąć długi firanki i zmienić je na krótsze. Takie rozwiązanie daje wiele możliwości, jest także opcją idealną dla osób, które lubią bawić się swoim domem, wystrojem i wyglądem wnętrz.

30 marca 2017